Gdyby wszyscy byli bogaci

Problemy Trzeciego Świata (3)

Po moim ostatnim wpisie na facebooku o przygodzie na stacji paliw, zacząłem się zastanawiać, dlaczego cały czas wszyscy mówią, że nie mają pieniędzy. Nie wiem jak Ty, ale ja to ciągle słyszę. Nie ważne czy to prezes firmy czy bezdomny. Każdy mówi, że ma za mało kasy. I w sumie pewnie jak większość z nas moglibyśmy rozmawiać godzinami na ten temat.

Dlaczego tak mało się zarabia? Dlaczego tak dużo się wydaje? Dlaczego ciągle jest źle jak ma być lepiej? Tym razem postanowiłem sobie zadać inne pytanie. Zamiast częstego dlaczego tak mało zarabiamy/zarabiam i dlaczego ciągle narzekamy, dziś pytam :

A co by było gdybyśmy wszyscy zarabiali tyle, ile potrzeba na wszystko? Można by powiedzieć, co by było gdyby każdy z nas był bogaty. Niezależnie od tego co teraz robi. I moje rozważania przelałem na papier. A w sumie na komputer. Gdy pierwszy raz zadałem sobie to pytanie, to aż sam z siebie się śmiałem. Jaki to głupi pomysł! Ale później dotarło do mnie, że przecież każdy z nas do tego dąży. I śmiechy się skończyły, bo każdego dnia większość z nas robi krok w stronę lepszego życia.

No właśnie. Jaki jest najczęstszy problem Waszych znajomych w pracy? Dlaczego chcą ją zmienić? I tak w sumie, to zadałem to pytanie moim znajomym. Wiecie co się okazało :D? Mało kto tak prawdziwie i na serio NIE lubi swojego szefa. Czyli wychodzi na to, że w sumie większość zapytanych lubi go tak trochę, a inni nawet bardzo. Cały czas kojarzyło mi się, że prace zmieniamy bo szef jest zły, bo nas nie słucha, robi głupie rzeczy, można by robić lepiej to, co on robi. Ale tak z 80-90% odpowiedzi to było, że zmieniamy prace bo za mało zarabiamy. SERIO ciągle narzekamy na szefów, a mi wyszło że raczej to ciągle chodzi o kasę.

I to dopiero mnie wkręciło, by zacząć rozmyślać co by było gdyby… No bo jeśli ktoś nie lubi pracować przy budowie dróg, nie lubi takiej ciężkiej pracy. Ciągle mówi że zarabia marne 3000 zł miesięcznie. A gdyby tak się okazało, że od jutra ten Pan zarobi 10 000 zł miesięcznie? Co by powiedział? Źle zarabia? Dalej nie lubi pracy? A może nagle cudownie polubił? 😀 Więc problemem jest praca? Czy podejście do niej? Może tylko kasa jest problem? Tego pewnie nawet nie wie osoba która tak mówi.

Problem pojawia się, gdy zastanowimy się co zrobić by każdy mógł zarabiać dużo. Wiadomo, pojęcie dużo jest względne. Dla jednego to 1000 zł , a drugiego 1 mln. Ale powiedzmy sobie, że dużo to 3 razy więcej niż teraz zarabiasz. 2 razy to zazwyczaj nie tak bardzo dużo bo gdy zaczną się wydatki to okazuje się, nie tak wiele. Ale 3 razy więcej jest już ok. Jak zarabiasz teraz 4 tyś zł.  , a jutro twoja wypłata wzrosła do 12 000 zł to było by ok? Tak myśle 🙂

Jak by wyglądał nasz świat? Wchodzimy do sklepu.

Chodzimy kupujemy najdroższe jedzenie i najzdrowsze, tania woda kosztuje 10 zł za 0,5 litra. Bo przecież też Pan który sprzedaje wodę musi dużo zarabiać, w myśl naszej idei. Mijasz ludzi w sklepie, większość dobrze ubrana, drogie zegarki, torebki. Każdy się do Ciebie uśmiecha. Wszyscy życzą sobie miłego dnia 😀 Normalnie utopia 😀 aż głupio się wkurzyć bo na co? Bo co akurat brakło twojej ulubionej kawy za 200 zł? 😀 No bez jaj 😀 Ale dobra masz już pełny koszyk po brzegi. W końcu posiadasz dużo kasy to i zakupy robisz wielkie. Idziesz do kasy i w kolejce sami mili ludzie. Wszyscy się uśmiechają, zagadują, podrywają, w końcu przecież każdy ma dobry humor. Pani kasjerka kocha swoją pracę, zarabia 11 400 brutto. Kasuje sobie artykuły w śpiewającym tępie. Wszyscy ucieszeni. Kasjerka z uśmiechem mówi do Ciebie:
– 498,23 złotych. Kartą czy gotówką?
– Gotówką – miło odpowiadasz wyciągając gruby portfel.

A przecież to tylko jedna sytuacja życiowa w sklepie. A teraz wychodzisz i wsiadasz do samochodu, którego nie gasiłeś (bo przecież stać Cie na paliwo),  nikt nie kradnie, a słońce świeci więc by Ci za bardzo w środku nie podgrzało w samochodzie. Podobno w Wenezueli jest tak tanie paliwo, że tak się robi. Jest gorąco, a paliwo tanie. W tym samym czasie jakiś Pan, taki byle jaki zarabia niestety marne 8000 zł. Myje szyby samochodom na parkingu, bo zatrudnia go sklep co by klienci byli ucieszeni z zakupów.

Wsiadasz więc do swojego wymarzonego samochodu. Jest godzina 12:50 jesteś już po pracy i zakupach. Jedziesz do domu, mijasz robotników, którzy pracują na 3 zmiany- budują 10 km autostrady na dobę, bo płaci się im 10 razy więcej niż zwykle. Ubrani w specjalne stroje dla bezpieczeństwa, koparki wymalowane, sprzęt z najwyższej póki. I można by tak godzinami.
Jak to mówi mój Tata:
– Normalnie jaja Pańskie 😀

I pozostaje jedno pytanie: Dlaczego tego nie da się zrobić? I długo się zastanawiałem nad taką odpowiedzią, która serio by nie pozwoliła na to. Bo odpowiedź typu: nie stać firm, państwa czy pracodawców odpada. Przecież skoro są ludzie, którzy mają majątki po 10 000 000 000 złotych, czy dolarów; to tak czy siak, w długiej perspektywie czasu, każdy może dojść do raptem 3 razy tego co zarabia. Więc jeśli brak kasy, na Świat Kasy odpada, to co nam może jeszcze na to nie pozwolić? I po długich rozważaniach stwierdziłem tylko jeden, serio realny problem.

Ludzie nie są wychowani, nauczeni i gotowi na to. Przecież takie sytuacje, już mają miejsce w naszym świecie. Ludzie którzy wygrywają na loterii, lotto itp. Są ludzie którzy odziedziczają spadek, sprzedają mieszkanie. Mają nagły zastrzyk gotówki. I co? Nic w kilka lat tracą całe te majątki. Dlatego, że każdy z nas chciałby zarabiać 3, 4 a nawet 10 razy więcej! Niestety  nie jesteśmy gotowi na to mentalnie. Jeśli zarabiasz 3000 zł i wydajesz 2700. To nic się nie zmieni gdy dodamy zero. Czyli z zarabiania 30 000 wydajesz 27 000 zł co miesiąc. Nadal jesteś gołodupcem. Różnica taka, że teraz po prostu jesteś droższym gołodupcem.


Przez to, że nie nauczyłeś się w drodze do powiększania majątku tego, by lepiej gospodarować swoimi pieniędzmi, toteż nie umiesz o niego dbać. Nie wiem dlaczego poświęcamy masę czasu na uczenie się pierdół. Rzeczy, których nigdy nie użyjemy, czy pieniądze, które wydajemy każdego dnia i to kilka razy.. Nie uczymy się o nich nic. Ile osób na 100 wie co to jest: bessa, inflacja, dochód, przychód, koszty, podatek liniowy, jaki można odliczać koszty prowadzenia działalności. Jak zamiast płacić 18% podatku dochodowego płacić 2% albo wcale, gdy prowadzisz spółkę. Czemu tego nie uczą w szkole? Czemu tego nie uczą rodzice? Bo sami nie wiedzą.. A nie uczą się, bo wydaje się im to nieistotne.

Wydaje nam się, że to jest tak proste i oczywiste, że po prostu to się umie. Ale przecież gdyby tak było, to każdy byłby bogaty. Jeśli zarabianie pieniędzy było by banalne, to mój sen z początku tego wpisu byłby już od conajmniej 100 lat. A przecież Ziemia ma 10 000 lat i nadal nic się nie zmienia. Dlaczego w Biblii najwięcej fragmentów, przypowieści, wersetów jest o pieniądzach? A dopiero 3 razy mniej czyli 300% mniej jest o duchowości? Jak to jest, że nawet Książka sprzedawana w milionach sztuk, która do dziś jest najlepiej sprzedająca się Książka, mówi prawie cały czas o pieniądzach a my nadal olewamy ten temat ?!

Wiecie dlaczego? Bo większość z nas tylko MARZY o historii ze sklepem. Większość z nas uważa, że spadnie z nieba sztabka złota która walnie go w łeb. A i tak twierdze, że ktoś by zajął się okładaniem głowy lodem, zamiast zabrać z chodnika sztabkę złota. I wiesz jak długo tak będzie? Tak długo aż nauczymy się: zarabiać, podejścia do pieniędzy, zarządzania nimi, ekonomi, prawa przepływu pieniędzy, jak pieniądze się tworzą i są tworzone. Aż nie zaczniemy uczyć dzieci szacunku do pieniędzy i trudu ich zdobywania. To wszystko leży w naszych rękach.

Załóżmy, że na 100 ludzi, 3 jest milionerami, 10 dużo zarabia (względnie), a 20 zarabia ponad średnią krajową. To jeśli tak, to mamy 33 osoby, które mogą nas nauczyć jak zarabiać więcej. Mamy skarbnice wiedzy. Mamy ludzi z DOŚWIADCZENIEM, nie jakieś tam popierdółki, którzy mówią o milionach, a na prowadzenie szkolenia przyjeżdzają bla-bla carem, bo kasy nie ma na samochód. Nie interesuje mnie tylko teoria. Mamy prawdziwych praktyków biznesu. I wiesz co my z tymi ludźmi robimy?

Odcinamy ich od społeczeństwa! Wykluczamy ich przez to, że mówimy „On jest inny”, „On nie rozumie jak to jest być biednym”. A ja myśle, że to właśnie te osoby, w drogich samochodach (oczywiście nie generalizuje, są też „wieśniaki” w drogich furach i nic nie wiedzą o zarabianiu, bo dostali albo fartem zarobili) wiedzą najwięcej o trudach. Nie jeden biznes im nie wyszedł, wiele razy zaczynali od zera. Musieli w życiu sporo pracować na to, co teraz mają. A przez to, że uznajemy ich za innych, bo jest ich mniej; („ przecież „nas” jest więcej, czyli tych biednych, to my jesteśmy najważniejsi i to my musimy na nich robić!)  to właśnie dlatego Ci ludzie nie mają ochoty dzielić się swoją wiedzą.

Odcinają się od nas, żyją w bogatych elitach tam gdzie znajdują wspólne pasje z innymi. Gdzie mogą wyjść do sklepu i nikt nie zwraca na nich uwagi bo wiedzą, że są tacy sami jak inni. Albo i nawet bardziej mili i sympatyczni. Niestety jest jeden mały, ale to malutki problem.. Jeśli tych ludzi wykluczymy i przestanie im się chcieć nas uczyć, to zostaniemy w czarnej dupie do końca życia. Bo kto nas nauczy, jak założyć dobry, podkreślam słowo DOBRY biznes? Kto nam pokaże jak z 10 tyś zł. dojść do zarabiania 1 mln zł miesięcznie? Biedny? „Nasz równy chłop” spod sklepu? Pani Halinka na kasie? Nie ujmuje nikomu. Inteligentni zrozumieją porównania. Dziś chodzi mi tylko o jedno..

Doceniajmy wielkich, póki im się chce! Jak im się przestanie chcieć, to nam się już chcieć nie musi. Jeśli ktoś robi biznesy od 30 lat i chce się dzielić widzą, co robi źle, a co dobrze, bierzmy garściami! Ile daje, tyle brać. Niech Ci ludzie poczują się ważni, tak by dali jeszcze więcej ! Dzięki temu, nasz świat będzie coraz bogatszy, przez naszą wiedzę, którą wzbogacimy. Nie mamy szans zmienić całego świata, ale mamy szanse zmienić nasz świat, naszą rodzine, bliskich, znajomych.

Do tego tekstu zainspirował mnie Fabian Błaszkiewicz – Błogosławiony Bogacz. I Tobie też polecam, jeśli boisz się, nie chcesz czy czujesz obawy związane z zarabianiem dużych pieniędzy, to ten były ksiądz porządnie kopnie Cie w dupę 😀

Chciejmy się bogacić, by pomagać biednym! Bo zarabiając miliony pomożemy milionom!


Jakub Żak


Jakub jest trenerem, przedsiębiorcą i motywatorem. Zawodowo zajmuje się pomaganiem ludziom w osiąganiu celów, których w ogóle nie brali na poważnie przed poznaniem go. Każdego dnia odbiera podziękowania od osób, które udało mu się wesprzeć w drodze do celu.

Newsletter

Zostaw swój mail i dołącz do osób, które codziennie otrzymują ode mnie porcję motywacji!

 Twoje dane sa bezpieczne

Poradnik jak wyznaczać cele – Jak zacząć Nowy Rok?

Czytaj więcej

Zabezpieczony: [PREZENT] 3 Techniki- Natychmiastowy zastrzyk energii!

Czytaj więcej

Czas na emeryturę!

Czytaj więcej