Jak można nic nie robić!?

Problemy Trzeciego Świata (1)

Jestem po świetnej rozmowie z moim nowym biznes partnerem. W której padło wiele wspaniałych zdań i miłych słów. To była super konkretna rozmowa. Jednak był w niej jeden motym przewodni, który chyba najbardziej wybijał się w tej rozmowie. Był nim: zrobić teraz wszystko tak by nie musieć pracować. I w sumie dla mnie to było oczywiste, że to jest najgorsza rzecz w życiu. Czyli nic nie robić. Jednak po dłuższej rozmowie i rozważaniu zrozumiałem, że nie dla wszystkich to jest takie oczywiste. Niby prosta sprawa, i pewnie marzenie wielu pracujących ciężko ludzi. Ale czy faktycznie chcemy nie pracować? Czy tak w głębi serca chcemy rzucić wszystkim i nic nie robić?

Dziś się tym zajmiemy bo myśle, iż jest to bardzo ważny temat, a przede wszystkim temat nie do zostawienia na później.

I właśnie jak to jest, czy lubimy coś robić, czy wolimy się opierniczać? Tutaj pojawia się od razu pierwsze przemyślenie. Trzeba sobie na to odpowiedzieć z 2 punktów widzenia. Bo przecież gdy zapytamy pracownika fizycznego, który robi dziennie po 12-14 godzin 6 dni w tygodniu. To raczej bez zastanowienia powie, że jedyne co by chciał robić- to nic nie robić. I jest to całkowicie zrozumiałe przecież musi być ogromnie zmęczony, po pracy w taki sposób, przez kilka miesięcy pod rząd. Tu nawet nie chodzi czy ma ochotę na robienie jakiś dodatkowych rzeczy. Jego organizm po prostu pokazuje zmęczenie i chce zwyczajnie odpocząć. Często zdarza się, iż takie osoby, ze zwyczajnie przepracowanego organizmu śpią cały ten 1 dzień wolny, nawet przesypiając ponad 16 godzin bez przerwy. 

Więc nie ma co porównywać takiej osoby, do np pracownika, który pracuje 6 godzin dziennie, obsługuje ksero i ma wolne weekendy. To jest praktycznie nie do porównania. Licząc nawet godzinowo, to pierwsza osoba pracuje 96 godzin tygodniowo, a druga tylko 30. Ten sam tydzień, ten sam świat, a jedna osoba robi w 1 tydzień tyle pracy co inna przez cały miesiąc. Oczywiście jeśli mamy problemy finansowe i potrzebujemy pieniędzy, to nie ma wyjścia i narzekania. Trudno takie jest życie tego czasem się nie da przeskoczyć. Ale chyba możemy razem stwierdzić, że tak się nie da całe życie. Po prostu organizm nie wytrzyma i nie ma co mu się dziwić, w końcu pracuje na pełnych obrotach całymi dniami.

Patrząc nawet na ten przykład, to nie da się mówić, o nic nie robieniu dla obydwu tych osób. Jak pierwsza osoba ma jedyne marzenie by spać i nic nie robić. Tak ta druga nie koniecznie. Chętnie pewnie by się wybrała coś pozwiedzać, wyjść gdzieś ze znajomymi, zrobić coś nowego. I jest to całkiem zrozumiałe. Dlatego myśląc o tym co możemy robić trzeba poważnie się zastanowić, bo często po prostu nie patrzymy na swoje zmęczenie. Mamy tylko jedno ciało i nic tego nie zmieni. Dlatego jednak warto czasem nic nie robić. ALE 🙂 Jak zawsze jest ale…

Zakładam iż czytając tego bloga raczej nie pracujesz po 20 godzin dziennie. Bo przecież byś nie miał czasu na czytanie tego co piszę. Więc chce Ci powiedzieć o moim nieszczęśliwym marzeniu. Kilka lat temu pracowałem na winiarni. Tak pracowałem jak to się pięknie mówi jako biały murzyn. Kto był i nosił 30 kilogramowe kosze z winogronami ten wie, że lekko nie jest tym bardziej w bardzo górzystych plantacjach na których głównie bywałem. I gdy tak pewnego dnia wieczorem leżałem padnięty, z jednej strony miałem super uczucie po pracy, gdy możemy wreszcie się położyć. Ale jednak z drugiej miałem dość, a to była dopiero połowa czasu którego miałem być na winobraniu. I tak sobie w sercu powiedziałem:

– Chciałbym kiedyś nic nie robić. Po prostu leżeć i leżeć.

Był to czas gdy wcześniej pracowałem na budowie. A to też raczej nie lekka praca tym bardziej jak się jest jako nowy i gównie zajmujesz się noszeniem wszystkiego i dla wszystkich. Ale tak jak pisałem wyżej, gdy trzeba to trzeba i nie ma jojczenia, że plecy bolą. Bez pieniędzy to nawet nie ma jak wyleczyć pleców. 🙂 I pewnego dnia moje marzenie się spełniło. Z różnych przyczyn miałem pół roku siedzenia w mieszkaniu i ogólnie wszelako pojętego wolnego. I muszę jasno i wyraźnie powiedzieć. Całkowicie serio.

Nigdy, ale to nigdy bardziej do dupy się nie czułem. Nic nie robienie jest najgorszym co mi się trafiło. Leżenie, poczucie nicości, chodzenie do restauracji na obiady, siedzenia w kawiarni itp. Po prostu masakra. Stałem się ofiarą swoich marzeń. I w sumie nie żałuje, ale teraz przynajmniej wiem, że nigdy więcej już nie chce mieć tyle wolnego. Wiesz na początku wydawało mi się to super. Wreszcie robie co chce, leże, śpię, zwiedzam. Jak by to nie jeden powiedział. Żyć nie umierać. Ale po kilku dniach, a już na pewno tygodniach masz dość. Jesteś tak strasznie zmęczony nudą, że jest to nie do opisania. I pewnie zrozumieją to tylko Ci co faktycznie mieli tak beznadziejny przypadek.

Co najbardziej mnie śmieszyło, gdy wreszcie skończyłem z nic nie robieniem. To fakt, że po prostu sam z siebie się śmiałem. I mówiłem do siebie w myślach:

– Kuba Ty jesteś nie normalny! 90% których zapytasz co by chcieli robić po pracy lub zamiast pracy to właśnie nic nie robić. Spać, oglądać filmy, czasem coś pozwiedzać ale ogólnie siedzieć na dupie. A Ty rzucasz opierdzielanie się i otwierasz kolejną firmę, którą jak już wiesz przez 2 lata będziesz musiał zapierdzielać zanim zobaczysz jakieś efekty.

I to był ten jeden z momentów w życiu, kiedy czujesz, że zaczynasz coś wielkiego. I całkiem serio zacząłem się zastanawiać czy moim celem w zarabianiu pieniędzy jest faktycznie nic nie robienie. Wielu trenerów, coachów wielkich i sławnych w Polsce właśnie to mówi. By zarobić tyle kasy, by nic nie robić. I czasem zastanawiam się czy faktycznie oni mają pieniądze, czy tylko na pieniądze wyglądają, czy te biura, mieszkania, studia do nagrań lub ich brak. Świadczą, że mają tą kasę czy raczej to tylko gadanie. Może gadają tak bo jeszcze sami nigdy nic nie robili? Nie wiem ale właśnie te pytania skłoniły mnie do myślenia.

Zacząłem się zastanawiać nad czymś co jest dla mnie bardzo ważne. Czyli: kiedy jestem najbardziej produktywny i kreatywny? I gdy tak zacząłem myśleć nad tymi 6 miesiącami nic nie robienia. To przecież ja byłem całkowicie beznadziejny kreatywnie i produktywnie. Można powiedzieć, że to był najgorszy mój czas na pomysły. A raczej ich brak. Żeby nie było coś tam robiłem, w końcu mam firmy i musze coś robić by działały i zarabiały. Ale patrząc na wcześniejsze czasy, to najbardziej kreatywny i pomysłowy byłem gdy… miałem najwięcej pracy. Gdy po prostu byłem tak zapierdzielony pracą, że nie wiedziałem czy żyje czy śpię.

I zostaw na minutę ten tekst. Pomyśl o tym kiedy masz najwięcej komplementów lub gratulacji od znajomych, przyjaciół czy współpracowników. Kiedy robisz najlepiej różne rzeczy? Też tak masz, że jest to zazwyczaj właśnie gdy masz multum pracy i padasz ze zmęczenia? A może, tylko wtedy gdy masz dużo pracy, masz dobre pomysły? Może właśnie praca powoduje, że jesteś coraz lepsza? Pomyśl nad tym i lecimy dalej!

Tak z mojego grzebania i czytania. Co akurat bardzo lubię, zacząłem szukać jakieś literatury na ten temat. Przecież jesteśmy na tym świecie od 10 000 lat, a dlaczego tyle to może kiedyś opowiem. Chyba, że wierzysz w bajki o ewolucji, które duży układ Ci wpoił do głowy. Więc ktoś już to musiał mieć. W końcu nie tylko ja zamieniłem się na nieroba na pół roku! I tak znalazłem pewne magiczne słowo.

Lamarkizm.

Brzmi mądrze i tajemniczo i teoretycznie znaczy tyle:
pierwsza materialistyczna teoria ewolucji, kwestionująca stałość cech gatunkowych i uznająca za fakt powstawanie nowych gatunków w wyniku naturalnych procesów oraz usiłująca tłumaczyć mechanizm i przyczyny powstawania zmian.

Dobra dalej nic to nie mówi, więc w wielkim skrócie lamarkizm sprowadza się do dwóch praw:

1. narządy używane rozwijają się, nieużywane uwsteczniają się i zanikają
2. zmiany te są dziedziczne, jeśli wystąpią u obu płci

To już zaczyna się robić ciekawe. I nie ma co się dziwić, pewnie jak byliśmy mali chociaż raz to słyszeliśmy. Jestem przekonany po moim osobistym badaniu, że tak dokładnie jest.

Jesteśmy stworzeni do działania w naszym życiu na obrotach. Ktoś tam na górze zrobił nas byśmy robili, i dawali z siebie maxa. W takich chwilach, gdy ciśniemy i wiele robimy mamy największe efekty. Mamy dużo danych, pomysłów, przykładów i doświadczeń. To tak jak jest z kimś kogo nazywamy złotą rączką. Czyli osoba, która naprawia wiele rzeczy, zna się na wszystkim po trochę i w razie potrzeby bardzo szybko znajduje rozwiązanie dlaczego? BO MA DUŻO DOŚWIADCZENIA i co ważne musiał sobie radzić i z zepsutą klamką i zepsutą pralką. Dzięki różnorodności każdy może szukać u niego pomocy. A przecież to się bierze tylko z…??? Kreatywności oczywiście jest jeszcze tysiące innych rzeczy. Ale jak badania pokazują główną przyczyną wysokiej kreatywności jest duże doświadczenie i styczność z różnymi problemami. To tak jak osoby które rozwiązują łamigłówki lub krzyżówki bardzo szybko też umieją rozwiązać problemy.

Bierze się to z ćwiczenia, praktyki i działania. A tego wszystkiego brakuje, gdy nic nie robimy. Tutaj też jest jeszcze jeden ważny temat, który często pakuje się do jednego worka z nic nie robieniem. A chodzi mi tutaj o pracę umysłową. Bardzo często spotykam osoby, które mówią, że milionerzy to mają dobrze, bo nic nie robią a zarabiają. Nie zgodziłbym się z tym w 100%. Oczywiście mogą sobie pozwolić na wspaniałych specjalistów dzięki temu nie muszą tak ciężko pracować. Ale jest to podobne jak praca biurowa. Często mówi się iż gorszę od ciężkiej pracy na budowie jest ciężka praca za biurkiem. Myśle, że można się z tym zgodzić. Zdażyło mi się wiele razy pracować mocno głową, a nie mięśniami i byłem znacznie bardziej wymęczony mimo, że osoba patrząca z zewnątrz mogła by powiedzieć, że przecież cały dzień siedziałem na dupie przed komputerem i nie było czym się zmęczyć.

I taki przedsiębiorca może nie wykombinuje pracy fizycznej, ale od niego bardzo wiele zależy. Często stres jest też znacznie większy. Budowlaniec złą decyzją źle zbuduje ścianę którą zawsze można poprawić, a jego szef źle podpisując umowę może doprowadzić firmę do bankructwa. Mam takiego kolegę, który jak sam mówi leży pół roku na łóżku by wymyślić jedno rozwiązanie do firmy. Ogląda w tym czasie setki filmów i seriali by znaleźć pomysł jak dany problem rozwiązać. I może wydać mu się nie wiarygodne, ale za swoją pracę teoretycznie, za podjęcie jednej decyzji żyje przez pół roku. Ciekawa sprawa, ale to też myśle jest warte uwagi, gdy będziemy kogoś oceniać. Mi też czasem się zdarza iż nie organizuje spotkań na 2 tygodnie i zajmuje się tylko myśleniem nad danym tematem jak go rozwiązać.

Czyli jak to mówią, trzeba znaleźć we wszystkim złotą granicę. Jak nie pracujesz, źle bo umiera twoja kreatywność. Jak za dużo, też źle bo jesteś przemęczony. A jak pracujesz pół roku w łóżku nic nie robiąc, to może się okazać, że ktoś zapłaci Ci za twój pomysł, a przecież leżałeś pół roku nic nie robiąc. Tak źle i tak nie dobrze 😀 Dlatego powiem Ci jedno na podsumowanie. Jednym z gorszych chwil w moim życiu było totalne nic nie robienie. Czas gdy mogłem spać po 20 godzin dziennie. Nigdy nie czułem się tak źle i tak nie zwolnił mój proces myślenia. Dlatego też ja już nigdy nie będę sobie życzył by nic nie robić.

Pewnie Ty musisz samodzielnie tego spróbować i zobaczyć. Może Ci się spodoba. Może to jest jakiś cel, by zarobić pieniądze. No właśnie, a może już tak masz? Chętnie porozmawiam z Tobą w komentarzach tego wpisu. Bo nie ma nic złego, w tym by nic nie robić. Ale czy jest sens całymi dniami nic nie robić? Depresja, choroby, brak poczucia wartości, nuda i chroniczne przygnębienie. To co mnie spotkało podczas mojego 6 miesięcznego odpoczywania. A jak jest u Ciebie? To jak lubisz nic nie robić? 😀

Jakub Żak


Jakub jest trenerem, przedsiębiorcą i motywatorem. Zawodowo zajmuje się pomaganiem ludziom w osiąganiu celów, których w ogóle nie brali na poważnie przed poznaniem go. Każdego dnia odbiera podziękowania od osób, które udało mu się wesprzeć w drodze do celu.

Newsletter

Zostaw swój mail i dołącz do osób, które codziennie otrzymują ode mnie porcję motywacji!

 Twoje dane sa bezpieczne

Poradnik jak wyznaczać cele – Jak zacząć Nowy Rok?

Czytaj więcej

Zabezpieczony: [PREZENT] 3 Techniki- Natychmiastowy zastrzyk energii!

Czytaj więcej

Czas na emeryturę!

Czytaj więcej