Wychowanie to przyszłość

Problemy Trzeciego Świata

W tym wpisie pojedziemy po bandzie. Więc jeśli nie lubisz kontrowersji lub gdy ktoś nie współdzieli z Tobą opinii, to raczej podaruj sobie czytanie. Szkoda zdrowia. Dziś będzie o wychowaniu. Wychowaniu najważniejszych osób, czyli dzieci. Często złościmy się na dorosłych, którzy nie mają kompetencji lub po prostu czegoś nie potrafią, a przecież zapominamy, że 90% zależy od tego, jak wychowamy dzieci będzie zależało jaka ta osoba będzie, gdy dorośnie.

Jest sobota rano, wszyscy smacznie sobie śpią. A ja wstaję ze słońcem, by dojechać na czas na biwak harcerski. Muszę się zbierać, bo czuję jakbym dopiero położył się spać, a już trzeba wstawać. Musiałem przygotować zajęcia dla dzieci o historii ZHP i skautingu. Dziś prowadzę zajęcia (w wielkim skrócie) o ideałach – tak ja to odbieram. Oczywiście każdy widzi co innego patrząc na historię. Jedni widzą tylko błędy, trudności, pomyłki lub odwrotnie – zwycięstwa, upór, chęci i wytrwałość w dążeniu do celów.

Bycie instruktorem ZHP i praca z dziećmi ma plusy, ale czasem znajdzie się też parę minusów. Nie jestem nauczycielem, ale po setkach biwaków, zbiórek, obozów i zajęć mogę śmiało już powiedzieć, że da się dostrzec po dzieciach jakie było ich wychowywanie i jak zachowują się ich rodzice. Kiedyś, gdy mówili mi o tym starsi instruktorzy, w czasie, gdy uczyłem się jak pracować z dziećmi, nie wierzyłem w to mówiąc:

– Jak to dziecko może mówić lub zachowywać się jak dorosły? Przecież to całkiem inna osoba.

Dziś to dla mnie oczywiste, jednak wcześniej tego nie wiedziałem. Im dłużej pracuję z dziećmi, tym bardziej dostrzegam, jak ważne jest wychowanie, jak wiele wynosimy z domu. Jest to tak straszne, że aż ciekawe. Niestety i tutaj leży bardzo ważna sprawa. Dzieci chłoną jak gąbka to, co mówimy, pokazujemy, gestykulujemy i jak zachowujemy się w domu.

Każdy z nas zna jakieś ciekawe teksty dzieci, które strzelą w towarzystwie coś ciekawego o rodzicach. Kiedyś miałem taki przykład na biwaku harcerskim. Padło pytanie do dzieci jak mówią do swojego taty. Było wiele przykładów: tata, tatuś itp. Ale jedno dziecko powiedziało tak:

– Ja do taty mówię: tatuś, ale moja mama czasem mówi jak go woła: Mirek, kur**.

Myślałem, że padnę. Jako opiekunowie w takiej sytuacji nie ma innej opcji, niż nie mówić nic i nie zwracać uwagi. Tego, że dzieci uczą się od nas na pewno nie muszę tłumaczyć, ale to, że dzieci chłoną od nas nawet pojęcia polityczne, wcale nie jest takie oczywiste. I co ciekawe, mam dwa takie przykłady w rodzinie, gdzie widzę to idealnie. U jednego z moich wujków, który jest mega, ale to mega uczulony na Rosjan. Jego syn od najmniejszych lat słyszał ciągle historie o tym, ile to „ruscy” wybili Polaków, jak to nie można im ufać i jak to są źli. I oczywiście nie ma co tu poruszać tematów wojny itp., bo wiadomo, że nie było raczej miło w stosunku do nas, ale myślę, że nie ma co porównywać wojny do czasów współczesnych.

Wiesz rozumiem, że ktoś nas skrzywdził, ktoś zrobił naszemu narodowi, złe rzeczy – lekko mówiąc, ale z całym szacunkiem – gdy kiedyś zapytałem tego chłopaka czy kogoś nie lubi, to nie uwierzysz co odpowiedział:

– Ogólnie lubię wszystkich, wszyscy też mnie lubią w szkole. Ale nienawidzę rusków, bo zabijali nas w czasie wojny i robili nam ogromną krzywdę.

Prawie wyleciały mi oczy z orbit. Byłem w ogromnym szoku. Chłopak około 10 lat strzelił mi taki tekst i nie wiedziałem, co powiedzieć. Wychowanie to podstawa. Czy nam się podoba czy nie, dzieci obserwują nas i naśladują. Podejmują decyzje. Widać to podczas podejmowania wyzwań na obozach i biwakach. Podczas zabawy, która wymaga większej odwagi, na przykład jesteśmy w parku linowym i dzieci muszą przejść samodzielnie (oczywiście z zabezpieczeniem i instruktorem) przez przygotowany tor, to bardzo szybko widać, kogo rodzice popychają do działania, a w których przypadkach hamują. Są dzieci, które po prostu aż rwą się do pokonywania barier i przeszkód, a są takie, które proszą, by mogły się nie bawić.

I to, co bardzo ważne moim zdaniem, to to, że powinniśmy zapomnieć, co tkwi w naszych rodzicach – czego się boją, czego obawiają, i co jest dla nich przerażające. Jeśli jakiś rodzic nie lubi pająków, to dziecko nie ma możliwości, by je lubiło. Prosta sytuacja – gdy na podłodze w domu pojawia się pająk, rodzic zaczyna krzyczeć, boi się, ucieka, to dziecko patrząc na dorosłego automatycznie robi to samo. I wiesz co? Zgadnij co to dziecko będzie czuło do pająków, gdy dorośnie. Będzie się przeraźliwie bać, tak naprawdę nie wiedząc z jakiego powodu. I jeśli przyglądniemy się swojemu życiu, to praktycznie na każdym poziomie mamy podobne dylematy. Jeśli zapytasz się rodziców, czego nie lubią, to mimo iż już jesteś dorosłą osobą, zapewne padnie kilka rzeczy, których i Ty nie lubisz.

Rozmawiając z rodzicami wiem, jakie to ciężkie. Jak zapomnieć o swoich strachach, obawach i przeświadczeniach? Jeśli my, jako dorośli, boimy się ryzykować, to jak tego nie przenosić na dzieci? Myślę, że właśnie przez to wychowanie jest trudne.

Pewnie macie w rodzinie jakieś małe dziecko, które nie lubi pietruszki w rosole. Mega prosty przykład. Mam to u siebie. Jest dziecko, które kiedyś nie chciało TYLKO raz do rosołu pietruszki. I dziś chłop ma 35 lat i dalej nie je, a jak zapytasz dlaczego, to powie, że od małego nie lubi. I często w rodzinie się z tego śmiejemy. Właśnie w ten sposób, jedna prosta zmiana może zakorzenić się w całym naszym życiu.

Oczywiście można mnożyć przykłady. Jeśli spojrzeć na to szerzej, praktycznie nie ma aspektu życia, który nie zostałby przez nas wyniesiony z domu – to, co jemy, czujemy, mówimy, robimy, to jak podejmujemy decyzje, jak je analizujemy, a nawet zarabianie pieniędzy. Jeśli twój rodzic od małych lat mówi Ci, że tylko ciężką pracą ludzie się bogacą, to nie ma co się dziwić, że gdy usłyszysz o jakiejś prostej pracy za dobre pieniądze, natychmiastowo czujesz w tym podstęp i wyzysk. Podobie jest patrząc na biznes. Jeśli jedna osoba w ciągu pokolenia wyłamie się i założy swoją firmę, to później bardzo często się to powtórzy.

Z racji tego, iż uwielbiam działać na przykładach, bo tak prosto zrozumieć każdą trudną rzecz, to od razu przykład. Jeśli nasi rodzice założyli firmę samodzielnie, to bardzo prawdopodobnie jest, że albo Ty przejmiesz tę firmę po nich, albo otworzysz swoją, albo na 90% nie będziesz pracował na jakichś mało płatnych pracach. Ale dlaczego? Bo jesteś rozpieszczony? Czupurny, wychuchany… No właśnie nie, choć często właśnie tak o takich ludziach się myśli, a takie osoby są przedsiębiorcze z prostego powodu. Dla nich to oczywiste, BO zostały TAK wychowane. Bo od małych lat były uczone delegowania zadań, przychodziły do pracy do taty, a że tata jest szefem to mogły robić wszystko i nauczyć się wszystkiego.

I teraz dwie bardzo ważne puenty:

1. Jeśli jesteś dorosłym to powinieneś bardzo, ale to bardzo dużo umiejętności i wiedzy nabywać od osób, które osiągały to, co Ty chcesz osiągać od osób, które już to potrafią. Tak samo dorośli jak i w przypadku dzieci. Wiedza przychodzi tylko dzięki działaniu i wdrażaniu nowości. Nie ma innej opcji, jak to byśmy rozwijali się ciągle. Nigdy nie wiadomo, co nam się w życiu przyda, a do tego, co może się przydać w przyszłości. Warto czerpać wiedzę od osób, które właśnie wyrastały z tą wiedzą. Można nawet powiedzieć, iż jeśli rodzice osoby, od której się uczymy robiły daną rzecz przez 40 lat, a osoba, która nas uczy robiła coś 20 lat, to mamy praktycznie w jednej chwili 60 lat wiedzy. To coś tak ogromnie cennego, iż ciężko to wycenić. Dlatego polecam to robić.

2. Bardzo ważna sprawa – ciągle analizuj. Dlaczego właściwie robisz to, co robisz. I tu anegdota, która parę lat temu obiegła świat.

Dziecko pyta mamy, która przygotowuje szynkę do gotowania na święta.

-Mamo dlaczego obcinasz początek i koniec szynki, zanim włożysz ją do garnka? – pyta córka.

-Nie wiem, zawsze tak robiła babcia i z tego, co wiem prababcia też tak robiła, ale zadzwonimy do babci, może się dowiemy.

-Mama – dzwonią z pytaniem do babci – powiedz mi, dlaczego obcinamy szynkę z dwóch stron, czyli początek i koniec, przed włożeniem do garka.

– A skąd ja mam wiedzieć? – odpowiada babcia – Babcia zawsze tak robiła i po prostu przejęłam tę tradycję, ale poczekajcie przy telefonie i pójdę zapytać prabacię.

5 minut później

-Macie tu prababcię przy telefonie

-Wiecie co, ja tak z tą szynką robiłam – mówi prababcia do wnuczki – bo miałam za mały garnek na święta. Musiałam obciąć szynkę, bo mi się nie mieściła w garnku do gotowania.

Dlatego właśnie polecam analizować wszystko, co robimy. Od mycia naczyń po zakładanie rodziny. Bo dla jednego z nas coś jest trudne, a dla innej osoby, która wychowała się w tym, jest to bez problemowe. Jeśli ktoś wychował się w rodzinie przedsiębiorców i zobaczy 50 tysięcy złotych, to nie zrobi to na nim wrażenia, podczas gdy ktoś z rodziny patologicznej nie uwierzy lub nawet przestraszy się tych pieniędzy i to będzie to dla niego naturalne. Chcę, byśmy zaczęli nie potępiać, nie wyśmiewać, ale rozumieć, dlaczego w ten sposób myślimy. A nawet jeszcze bardziej hardkorowo – jeśli ktoś jest wychowywany w rodzinie, która jest za daną partią, ciężko by dziecko, które się wychowa, miało całkiem inne poglądy polityczne. Często od razu potępiamy tę osobę, ale najpierw zastanówmy się z ręką na sercu.

Jeśli wychowujemy się w rodzinie ateistów, czy prosto będzie nam znaleźć Boga?

Gdy jesteśmy wychowywani w mocno wierzący sposób, to nawet jeśli nie będziemy wierzyć w Boga, to i tak gdzieś z tyłu głowy zostanie nam przeświadczenie, że robimy coś niezgodnie z daną wiarą. Dlatego przeanalizuj i rozmawiaj z ludźmi o tym co oni robią, jakie mają zwyczaje, tradycje, plany, podejście, doświadczenie itp. I spróbuj znaleźć u siebie podobne sytuacje do obcinania szynki. Tak, by żyło się lepiej i bez złych przyzwyczajeń. Bo szczęśliwe życie to proste życie.

Jakub Żak


Jakub jest trenerem, przedsiębiorcą i motywatorem. Zawodowo zajmuje się pomaganiem ludziom w osiąganiu celów, których w ogóle nie brali na poważnie przed poznaniem go. Każdego dnia odbiera podziękowania od osób, które udało mu się wesprzeć w drodze do celu.

Newsletter

Zostaw swój mail i dołącz do osób, które codziennie otrzymują ode mnie porcję motywacji!

 Twoje dane sa bezpieczne

Poradnik jak wyznaczać cele – Jak zacząć Nowy Rok?

Czytaj więcej

Zabezpieczony: [PREZENT] 3 Techniki- Natychmiastowy zastrzyk energii!

Czytaj więcej

Czas na emeryturę!

Czytaj więcej