Zapomnij o wakacjach!

Problemy Trzeciego Świata

Jest 6:00, budzik męczy mnie swoimi dźwiękami. Przez kilka chwil zastanawiam się, czy to sen czy już faktycznie trzeba wstawać. Niestety po krótkiej chwili rozglądania się po pokoju, zdaję sobie sprawę, że już ranek. Wstaje by uciszyć to zbawienne dziadostwo, bo tylko dzięki niemu zwlekłem się w poranek wolego dnia. Wstając zastanawiam się, kto normalny wstaje o takiej porze w jeden z nielicznych wolnych dni. Ale nic. Dziś mam misję specjalną. 

Patrze w okno i widzę piękną pogodę. Sprawdzam pogodę w telefonie, która mówi mi iż się mylę. Bo przecież dziś ma padać. Mamy 21 wiek zastanawiamy się nad podbojem kosmosu, rozmawiamy przez niewidzialną sieć na odległość 10 000 kilometrów, i wszczepiamy nerki wydrukowane w drukarce. A mimo to nadal nikt nie może przewidzieć pogody na 2 tygodnie do przodu, albo i nawet 3 dni. Jajca, niby tak staramy się pokazać jak to dużo wiemy o tym świecie, który ktoś dla nas przygotował, a nadal nic nie wiemy mimo, że uczymy się go już 5000 lat.

Patrząc w okno widzę przepięknie zielone liście, jestem na polskiej wsi. Mamy pierwsze dni maja. Majówka w naszym kraju pełną parą. „W maju jak w gaju”. Aż przypomina mi się super tekst Andrzeja Grabowskiego, który gra zakonnika o pseudonimie w PRL „Suseł” z serialu Pitbull. Oczywiście parafrazuje, bo nie pamiętam już tego idealne, ale polecam to zobaczyć 🙂 
Przychodzi do niego agent, który go podsłuchiwał i był jego Wielkim Bratem w PRLu. Wchodzi do kancelarii parafialnej i mówi:
– Cześć Suseł – Mówi do niego agent milicji
– Słucham? – odpowiada zakonnik
– Taki masz pseudonim. W czasach 87-go, podrzuciłem ci koleszke. Patrzyłem w jakim typie masz koleszków i podrzuciłem Ci takiego do łóżka, by Cie złapał, później śledziłem, nagrywałem i podsłuchiwałem, cykałem zdjęcia. Zaciągnął cie księżulku do łóżka napstrykałem fotek by mieć na ciebie kwity. Układ jest prosty dajesz mi upoważnienie do sprzedaży działek parafialnych ja mam 90%. Tak że Ty masz 10% a ja biorę 90%. W przeciwnym razie kwity ujrzą światło dzienne i twoja kariera jebnie z hukiem. Zgoda?
-Zgoda.
-Co tak po prostu? Bez zbędnego pierdolenia? To podpisuj i pracujemy.

5 minut później agent wychodzi, ale zanim opuści pokój zakonnik go woła.

-Synu widzę że bardzo nie lubisz Boga i masz do niego o coś pretensje. Widzę, że nie układa się życie po twojej myśli. Ale wiedz jedno. On jest i Cie kocha. – zakonnik odpowiada ciepłym głosem
-Jakoś go nie widzę w życiu. Jakby kochał to by w jakiś sposób to pokazywał.
-A powiedz mi widzisz te cytryny? – pyta ze spokojem
-Widzę
-Jaki mają kolor?
-A co to za zabawa? Żółty! – odpowiada z zażenowaniem.
-A widzisz tą paprotkę? Jaki ma kolor?
-Zielony – wypowiada przez zaciśnięte zęby z zażenowania
-A widzisz te jabłka? A one jaki mają kolor? – zakonnik pyta z ogromną cierpliwością
-Czerwone. Co to koncert życzeń?
-Widzisz jak wiele pięknych kolorów. Powiedz mi, kto to wszystko pomalował? – zakonnik pyta patrząc w oczy.

 

Spojrzał głęboko w oczy zakonnika jak by chciał wykrzyczeń złość. Widać było, że jakaś klapka w głowie przeskoczyła. Wychodząc trzasnął drzwiami i powiedział pod nosem
-No właśnie kto to KUR** pomalował!

I dokładnie tak dziś u mnie za oknem, -pięknie i doceniam w głębi serca, jak pięknie mogę żyć. Nie ważna pogoda, nie ważny jej brak. Zaczynam dzień od modlitwy i dziennika. Porannych rytuałów, które zapewnią mi wspaniały dzień. Chodź ten dzień będzie pełny wrażeń. Budzę moja żonę. I wstajemy jeść śniadanie. Szybka gadka i pakujemy się do samochodu. Którym to teściowa odwozi nas na lotnisko. Dziś mamy 6 godzin lotu przed sobą.

Na lotnisku już po odprawie pakujemy się do samolotu. Zaczyna padać. Ale to nam nie przeszkadza, bo jak dolecimy czeka nas 40 stopni C. Dziś chce Ci napisać o odpoczynku. Jakiś czas temu napisałem na moim blogu TUTAJ wpis o odpoczywaniu. O tym jak to jest istotne. Lecz dziś chce Ci pokazać drugą stronę, medalu. Mianowicie pokażę Ci dlaczego ja, nie odpoczywałem przez pierwsze 4 lata robienia biznesów w swoich firmach.

Bardzo często widuje, gdy moi znajomi chwalą się, że co weekend, co miesiąc lub raz na jakiś czas gdzieś wyjeżdżają, piją, imprezują. Niestety to był główny powód, że potraciłem bliskich znajomych ponieważ mając swoją firmę, jeśli chcesz by się rozwijała musisz zapomnieć o takim czymś jak urlop i dzień wolny. Praktycznie to nie wchodzi w grę i rachubę. Oczywiście są tacy, którzy otwierają firmę i od razu mogą odpoczywać. Absolutnie nie neguje tego. Jednak patrząc przez pryzmat kilku firm które otwierałem, zawsze przez pierwsze 3 lata starałem się skupiać 100% na działaniu. Wolne miałem tylko na imieniny cioci, raz na 3 miesiące i to starałem się omijać.

Moim zdaniem skupienie się na prowadzeniu, udoskonalaniu biznesu, szukaniu przedsiębiorców którzy prowadzą podobny lub mają doświadczenie w biznesie. A co najważniejsze SPRZEDAŻY jest priorytetem w pierwszych latach biznesu. W pierwszych latach biznesu, musisz mieć jakieś przewagi nie ma innej opcji. Jeśli chcesz wskoczyć na rynek, który jest bardzo konkurencyjny musisz czymś górować, czymś się wyróżnić i być conajmniej w 3 rzeczach lepszy od swojej konkurencji. 

Może twoja konkurencja nie ma telefonu i można pisać do nich tylko e-maile?
Może rzadko odpowiadają na wiadomości?
Może nie biorą małych zleceń? Albo właśnie biorą tylko małe?
Może obsługują tylko zagranicznych klientów, albo tylko klientów na regionalnych?
A może konkurencja ma długi okres realizacji zamówień?

Ustalanie strategi, zapewne już masz za sobą skoro myślisz poważnie o biznesie. Zapewne też już dokładnie zorientowałeś się co i jak w twojej branży. Bo są to całkowite podstawy. Jeśli jeszcze nie, to wiedz, iż od tego zależy czy coś zarobisz czy nie zarobisz. Czy twoja firma upadnie czy wyniesie się ponad konkurencje. I dlatego też potrzebujesz czasu. Skoro wcześniej zanim zdecydowałeś otwierania czegoś swojego miałeś dużo czasu na rozrywki. To ja i Ty mamy tylko 24 godziny, więc skądś musimy je urwać. Najczęściej najłatwiej jest urwać je z czasu wolnego i z czasu dla rodziny. Wcześniej raz w tygodniu cały dzień spędzałaś z dziećmi, no to może zamiast 10 godzin będzie to 5. 5 godzin na pracę, to spory czas, który może pozwolić na wiele dobrego.

Skoro co weekend imprezujesz, to nie dziw się, że czasu, pomysłów, skupienia Ci brakuje. Zaczynasz imprezę w piętek, w sobotę poprawka, a w niedziele zdychasz i wracasz do życia. By ledwo co wrócić w poniedziałek do pracy. Poniedziałek nic nie ogarniasz, bo jeszcze stężenie krwi w wódce jest małe. We wtorek zaczynasz nadrabiać poniedziałek. W środę odrobiłeś się z wtorku i środy, ale pracy tyle, że padasz na pysk po powrocie do domu i zaczynasz myśleć kiedy będzie weekend. W czwartek musisz zrobić jakieś duże zadanie, lub przejąć dodatkowe godziny po koleżance, która Cie prosiła o pomoc, bo ma dentystkę. A w piątek to byle do końca pracy i na imprezę, bo już od samego rana nic nie kontaktujesz, bo wyobrażasz sobie co to będzie za zajebisty wieczór.

I żeby nie było. Nie mam nic przeciwko temu. Odpoczynek i zabawa ze znajomymi jest BARDZO ważna. Jesteśmy zwierzętami stadnymi musimy żyć w grupach, inaczej tracimy poczucie wartości i przynależności do grupy. Z socjologicznego punktu widzenia, to powoduje pewnego rodzaju pustkę. A jeszcze dokładniej powoduje brak pełni życia. To często problem spełnionych przedsiębiorców. Tak zwany problem kobiety sukcesu. Czyli osoby, która odnosi wspaniałe sukcesy zawodowe. A wraca do pustego domu, albo do psa który czeka na swoją panią. I jedyny jej przyjaciel to butelka wina. Niestety to duży problem, z którym ciężko jest sobie poradzić. Ponieważ taka osoba nie ma regularnego czasu na spotkania i budowanie relacji. Bo przyjaźnie nie zbudują się, jeśli nie poświęcimy im czasu. To też takie osoby są bardzo nieszczęśliwe i często przez bardzo ostre podejście do życia, nie potrafią sobie zjednać ludzi. Od taki problem, gdy nie ma równowagi w biznesie i rodzinie.

Niestety mało kto umie złapać taką równowagę. Bo nie uczymy się tego, lub nie mamy od kogo. Jednak pierwsze lata biznesu mają bardzo ważną fazę wzrostu, którą musimy zachować. Jeśli chcesz faktycznie zbudować stabilny biznes na lata, potrzebujesz dużo czasu mu poświęcić. I poświęcić to bardzo dobre słowo moim zdaniem. Poświęcasz coś – dla czegoś. Czyli poświęcasz często to co masz najcenniejsze -czyli swój czas, dla pracy. Tracąc go na chwile z bliskimi lub odpoczynek. Oczywiście, pewnie są też wyjątki od reguły. Czyli, że można zbudować wielki biznes nie koniecznie wielką pracą. Ale ja osobiście, mimo iż mam znajomych wspaniałych przedsiębiorców, często też właścicieli spółek giełdowych. Nie spotkałem jeszcze takiego, który w pierwszych latach biznesu by sobie bimbał i nic nie robił.

Więc przygotuj się na fale krytyki ze strony znajomych, którzy będą Ci mówić, że nie masz dla nich czasu. Jaki to zły z Ciebie przyjaciel i kolega. Pisałem też o tym na blogu jak przygotować znajomych na taką zmianę w twoim życiu. Często powtarzam, iż ja w moim przypadku wole mieć 10 lat bardzo intensywnej pracy. By później resztę życia spędzać tak, jak ja chce, a nie jak decyduje za mnie otoczenie. Oczywiście często to może być tylko marzenie. Ale dziś mogę powiedzieć, iż jestem na pierwszym urlopie od ponad 4 lat. Tylko urlop, to za duże słowo. Bo znowu dziś jadę do pracy, tylko spotykam się z moimi biznes partnerami w Dubaju. To jeden z licznych plusów pracy samemu dla siebie i pracy zdalnej. Mogę spotykać się z moimi partnerami gdzie tylko zechcę. Jadę na 5 dni, będzie trochę pracy i rozrywki.

Jednak jest pewna różnica. Zdałem sobie sprawę jakieś 2 lata temu, że moje życie praktycznie w 1/3 będzie wypełnione pracą. Więc zacząłem budować swój biznes w sposób taki, bym spędzał tą dużą część życia z ludźmi z którymi chce, w miejscach, których chce i w sposób jaki chce. Przez 6 lat pracy, którą lekko mówiąc bardzo nie lubiłem. Czyli bycie murarzem, tynkarzem i gościem od wszystkiego na budowie. Starałem się spokojnie zmieniać swoje życie. Bez fajerwerków, bez jakiś wielkich ekscesów. Obrałem plan na zmianę życia o 30% rocznie tak by w ponad 3 lata zmienić swoje życie do góry nogami. Starałem się omijać super metody zmiany życia w pół roku, bo zdałem sobie sprawę po 2 takich próbach, iż albo ja jestem głupi, albo te metody nie są dla mnie. I odpuściłem. Wybrałem spokojny system zmiany swojego życia.

Przez ponad 4 lata wysłuchiwałem ciągłych śmiechów, dogryzań i „mądrych porad” moich znajomych, którzy mówili mi jak powinno się żyć. Tesktów iż życie jest tylko jedno i trzeba brać z niego na całego. Tak by kasę przeznaczać na zabawę i używki, a nie na pierdoły jakimi jest praca. I może mają racje. Nie kłóciłem się z tym nigdy. Po prostu ja to lubię. Mimo iż jest to znacząco trudniejsze od „normalnego” życia. I ciągle trzeba się zastanawiać, czy zarobie na opłaty. A już marzeniem było by coś zostało w pierwszych miesiącach prowadzenia firmy. Jednak w tym roku widzę, analizując moje życie, iż ten rok będzie przełomowy i, że mogę już lekko luzować pasa. Już nie muszę ciągle odkładać pieniędzy na faktury i płatności. Ale byś dobrze mnie zrozumiał. Ja nie odpuszczam 😀 Nie będę chodził teraz na imprezy. Po prostu poznałem zasady gry. Trochę mi to zajęło. Ale wreszcie czuje, iż wiem co robić i jak robić. By było to efektywne i bym miał czas dla siebie i dla rodziny.

A potwierdzeniem tego dla mnie jest, iż pisze do Ciebie z największego budynku świata. Który ma ponad 800m i na 125 piętro, wyjeżdża się w 60 sekund. Pracuje, i to dość dużo czasem nawet po 15 godzin. Ale też pracuje na moich zasadach i dzięki Bogu mimo różnych trudności idzie bardzo dobrze. Patrzę na ogrom tego świata i widok który zapiera dech w piersiach. Widziałem go setki razy na filmach, zdjęciach , ale jego majestatyczny widok daje do myślenia. W jak pięknych czasach żyjemy i jak wiele możemy osiągnąć. Trzeba tylko coś poświęcić. Zaryzykować i porzucić coś na pewien czas. Może dziś musisz odpuścić sobie imprezę ze znajomymi. Ale to może dzięki temu za jakiś czas zabierzesz ich własnym samolotem na imprezę?

Wiem, że to wielkie marzenia. Ale przecież od tego zaczyna się początek każdego wielkiego pomysłu. Mój blog w 3 słowach można opisać: motywacja, inspiracja, nawyki. Ten tekst przechodzi przez każdy ten krok i jak cofniesz się wstecz moich tekstów dostrzeżesz, że dokładnie taki sam cel one mają 🙂 Sprytnie, ale takich ciekawostek będzie więcej. Bo potrzebujemy 


Motywacji by ruszyć dupę z naszego obecnego życia, do zmian. Które nie będą łatwe, nie będą szybkie i też pamiętaj iż poświęcisz wiele i nie ma gwarancji iż też wiele uzyskasz.

Inspiracji by znaleść w którym kierunku masz iść. Motywacja dała Ci iskrę. Iskrę która może wiele rozpalić i wiele zapalić. Ale też może szybko zgasnąć. Dlatego też musisz się zainspirować, historiami, przykładami, świadectwami innych ludzi by poczuć to coś. Coś co może zmienić życie i jak to z wielkiego marzenia może stać się rzeczywistością.

Nawyku który utrzyma Cie w gorsze chwile. Zdajesz sobie sprawę, że w moim życiu na 4 intensywne lata pracy praktycznie 3 to jedna wielka porażka? Przez 36 miesięcy ciągle biłem się i walczyłem z życiem. Ciągle coś się sypało i trzeba było to ratować. Wiele smutków, łez i przykrości. Wiele rozczarować osobami. Takie życie. Ale dzięki stabilnym nawykom, które trzymają Cie w drodze do celu jest duża szansa iż nie odpuścisz.

Tak więc majówka dobiega końca. Ale zaczyna się powrót do życia. Powrót do Twojego życia które samodzielnie budujesz każdą chwila i decyzją. Buduj je na lata, a nie na miesiące. Bądź mądrym budującym, który buduje dom powoli, ale na skale. Bo takich którzy wolą żyć w czyimś domu lub w domu byle jakim nie brakuje. A tacy ludzie później obwiniają wiatr, deszcz i śnieg który jest odzwierciedleniem naszych życiowych trudności, że dom z kartonu się rozleciał. Dlatego buduj swój dom i buduj go mądrze, a posłuży Ci latami i da Ci to, czego zechcesz.

 

Jakub Żak


Jakub jest trenerem, przedsiębiorcą i motywatorem. Zawodowo zajmuje się pomaganiem ludziom w osiąganiu celów, których w ogóle nie brali na poważnie przed poznaniem go. Każdego dnia odbiera podziękowania od osób, które udało mu się wesprzeć w drodze do celu.

Newsletter

Zostaw swój mail i dołącz do osób, które codziennie otrzymują ode mnie porcję motywacji!

 Twoje dane sa bezpieczne

Poradnik jak wyznaczać cele – Jak zacząć Nowy Rok?

Czytaj więcej

Zabezpieczony: [PREZENT] 3 Techniki- Natychmiastowy zastrzyk energii!

Czytaj więcej

Czas na emeryturę!

Czytaj więcej