Codziennie każdy z nas zmaga się z pierwszą rzeczą którą musi zrobić. Czyli wstać z łóżka… Tak z tego bardzo miękkiego, wygodnego i ciepłego łóżka. Niedawno na spotkaniu z klientem poruszyliśmy dużo tematów wybiegając już po za tematy biznesowe. Aż nagle trafiliśmy na naukę języków obcych . Po blisko dwóch godzinach wartkiej rozmowy klient był pod wrażeniem jak wiele rzeczy robię w życiu jednocześnie. I zapytał prosto, bez czarowania. Jak ja mam czas na to wszystko a tym bardziej na naukę włoskiego, granie w filmie, szkolenia co weekend, spotkania z osobami zainteresowanymi zarabianiem w internecie, prowadzenie bloga, nagrywanie filmów, pisanie z fanami, odpisywanie na setki emailów od fanów którzy piszą by podziękować za tekst który napisałem, biegania i ćwiczeń to już nawet nie liczę, itp. Chce Wam dziś przybliżyć problem czasu, a właściwie jego ciągłym brakiem. I przedstawić Wam prostą czynność która sprawi iż będziecie mieli go więcej, i to całkiem sporo. Co prawda doby nie da się wydłużyć ale można sprawić by czasu było więcej. Posłuchajcie…
Dzień jak co dzień
Pewnego dnia gdy byłem na kawie wieczorem sam ze sobą. Miałem czas do rozmyślania i obserwowania. Obserwowałem jak ludzie biegną, krzyczą, denerwują się i zastanawiałem się czemu oni o tej porze są tacy zabiegani. Zobaczyłem że tak wieloma ludźmi rządzi rutyna. Wstają, jedzą śniadanie albo nie jedzą i biegną do pracy, po pracy dom, może dwa zdania z dzieckiem, lub żoną(bo na więcej nie ma czasu) i do spania bo rano to samo. Raz na miesiąc piwo ze znajomymi (jak się uda znaleźć czas), i to wszystkie ich atrakcje. Wakacje raz na 2-3 lata, o ile w ogóle będzie czas na wakacje. Od tak zwykła rutyna która tu się wkrada często tylnymi drzwiami i zabija związki, relacje, zabiera radość z życia, przyjemności. A najczęstszym powodem tego wszystkiego jest brak czasu. Wiec CZAS na zmiany.
Nie mam czasu
W dzisiejszych czasach każdy ma ten problem. Często jest to odpowiedź na każde pytanie znajomego. Dużo przez to tracimy, znajomości, przyjemności najgorzej gdy tracimy tak rodzinę. Ale postanowiłem to zmienić. Z racji że też miałem taki problem a nie lubię się tłumaczyć, zacząłem działać. Bo tłumaczyć się można w nieskończoność, a to dziś mam gorszy dzień, a to szef dał więcej pracy. I wymyśliłem prosty schemat który wprowadzę w życie. Z racji że doby nie da się wydłużyć postanowiłem ją wcześniej zaczynać. Bardzo proste rozwiązanie które da mi w skali roku 15 DNI więcej wolnego czasu, 365 godzin na naukę i robienie rzeczy które sprawiają mi przyjemność. Postanowiłem wstawać o godzinę wcześniej.
Wstajemy
Pomysł wydał się prosty więc ustawiłem budzik na 6, codziennie wstaje o 7, i wszystko na szybko. Śniadanie w drzwiach, albo jego brak. Mimo iż mam czas w ciągu dnia na książkę i rozwój osobisty to pomyślałem, że przeznaczę ten czas na naukę włoskiego zawsze mi się marzył, i to był dobry moment na zmiany. Następnego dnia oczywiście zaspałem, wyłączyłem budzik jak zadzwonił i dałem sobie 10 minut tylko zrobiły się 2 godziny, zaspałem do pracy z braku normalnego budzika. Zrozumiałem wiec, że nie będzie to takie łatwe. I znalazłem ciekawy tekst o Steve Pavliny. Który piszę iż by zasypiać kiedy poczuję się pierwsze zmęczenie, ale oczywiście nie za wcześnie i by wstawać o tej samej porze. Jak to sprawdzić, najprościej weź książkę jak po przeczytaniu 3 kartek jesteś senny to idź spać. Proste i skuteczne. Jeśli nawet nie będziesz wyspany twój organizm wskaże Ci to i będziesz zmęczony wcześniej niż zwykle następnego dnia. Jest jeszcze jedna ważna kwestia której długo nie mogłem zrozumieć, mianowicie by CODZIENNIE wstawać o tej samej porze. Wydawało mi się to nie fajne ponieważ każdy chyba lubi pospać w sobotę lub w niedziele dłużej niż w tygodniu. Ale gdy przyzwyczaiłem się zobaczyłem rewelacyjne efekty.
Drugie podejście
Jak już zauważyłem, wstanie o godzinne jest nie możliwe postanowiłem rozgryźć to sposobem. Wstawałem każdego dnia o 10 minut wcześniej niż poprzedniego dnia. Czyli na początek ustawiłem budzik na 6:50 i całkiem łatwo mi się wstało w końcu to tylko 10 minut. Ale po tygodniu miałem już swoją zaplanowaną godzinę .Udało się! Mogłem przystąpić do nauki!
I najważniejsze nie pozwól by twój wewnętrzny głos przekabacił Cię na stronę dalszego spania. Wstajesz i to natychmiast. Każda minuta zwłoki może być ostatnią przed zaspaniem do pracy.
Trzecie podejście
Wcześnie rano jest spokojnie. To znaczy cisza. Gdy wstaniesz o 5,6 czasem i 7 rano zazwyczaj na ulicach jest jeszcze spokojnie. Gdy zaczniesz dzień od czytania tak wcześnie to masz raczej pewność, że ani nie zadzwoni Pani z rewelacyjną ofertą tylko dla Ciebie i ważna przez najbliższe 3 minuty. Ten spokój pomoże też skupić się na czytaniu. No bo co niby robić o 6 rano?
Dla mnie to świetnie działa, czyli taki spokojne „kręcenie się na obroty”. Może to tylko ja ale wspaniale rano mi się czyta. To jest jakieś takie magiczne. Cudownie jest słuchać jak świat się budzi. I co ciekawe jakoś lepiej mi się zapamiętuje tekst czytany. Może właśnie przez ten spokój, cisze za oknem a może dlatego, że jestem jeszcze mega zaspany i nie ogarniam świata. W każdym razie to dla mnie duży plus.
Zalety wstawania wcześniej
Jeśli masz rodzinę, na 90% wstajesz wcześniej niż wszyscy. Masz czas na prysznic, książkę, spokojną kawę(jeśli rano pijesz) przed wstawaniem dzieci. Masz czas dla siebie. W tak zabieganym świecie jakim żyjemy czas dla siebie jest bardzo ważny by nie zwariować. Robić coś co sprawia Ci przyjemność. Jest bardzo cicho, samochody za oknem sporadycznie rozpraszają mnie w czytaniu. Możesz też przejrzeć swój dzień co ułatwi Ci pokonać trudności. Zobaczysz gdzie musisz się spieszyć a gdzie możesz na spokojnie się udać. Będziesz też dużo lepiej przygotowany do ewentualnych nieplanowanych zmian ponieważ będziesz dobrze znał, twój plan będzie on w twojej pamięci gotowy na nagłe zmiany, ulicy bądź godziny spotkania.
Cel
Oczywiście wiem że nie jest to łatwe. Ale najważniejszy jak to zawsze bywa jest cel. Ponieważ bez celu nie uda Ci się wstać i osiągnąć wymarzonej rzeczy. Więc pamiętaj aby takowy posiadać. Musisz wiedzieć co będziesz robić o tej np.6 rano. Może chcesz pójść z kimś pobiegać ? To rewelacyjny pomysł ponieważ nie będziesz mógł robić wymówek. Wiesz że ktoś na Ciebie czeka i nie możesz iść spać. Pamiętaj by było to coś co sprawia Ci przyjemność, coś miłego. Ponieważ będzie to dawało radość na cały dzień, przyjemność i uczucie spełnienia. Jeśli zaczniesz od rana od czegoś pesymistycznego to cały dzień nie będzie się układał a Ty będziesz jeszcze bardziej zdenerwowany. Do roboty ! Czas na zmiany!
Taka porada ode mnie połóż jak najdalej telefon lub budzik. Jak już wstaniesz to nie będzie Ci się chciało spać. Działa rewelacyjnie!!!
Jakub Żak
Odnośnik zwrotny: Jakub Żak